Blog relacjonujący akcję Gazety Wyborczej Polacy, Odwagi! Do wspólnego odchudzania poprosiliśmy aktorów szczecińskiego Teatru Polskiego: Olgę Adamską i Michała Janickiego. Poniżej znajdziecie relacje z trudnej drogi do wyśnionej sylwetki. Zapraszam do lektury - Piotr Sikora.
RSS
czwartek, 23 kwietnia 2009

 Ładny ale niewygodny tytuł, z uwagi na „małpę w czerwonym” i małpki z % , które właśnie zaczynają karierę polityczną. Ale jak inaczej nazwać grubasa pod tytułem Michał Janicki w samym środku zatłoczonego jacuzzi, który ku uciesze Olgi Adamskiej przeprasza pozostałych gości za wszystkie bąbelki powietrza tłumacząc, że doprawdy nie wie skąd i dlaczego, ponieważ obiad był naprawdę bardzo lekko strawny odkąd korzysta z diet Vitalii. Wychodząc zawstydzony obiecał wszystkim, że błyskawicznie zrobi badania trzustki, wątroby oraz reszty podrobów – Olga zapadła się pod wodę i niepostrzeżenie podpłynęła do drabinek. Olga - „czyś Ty oszalał Misiek? Nie wszyscy znają się na żartach, ta miła pani w czerwonym kostiumie była naprawdę przerażona” Michał – „ach to był czerwony kostium, ja myślałem, że Ona jest po peelingu”. Olga - „a propos, czy zapisałeś się na zdzieranie twarzy?” Po czym uśmiechnięci udali się do gabinetu gdzie Olga nawilżała skórę wokół oczu a Michałowi specjalista od peelingu zdarł cyniczny uśmieszek z twarzy. Zrelaksowani wracali do domu hydro-aktywna Olga i Michał z twarzą w kolorze kostiumu miłej pani z basenu.

p.s  Michał pomału zaczyna zdawać sobie sprawę ile odwagi i hartu wykazują CI, którzy dbają o urodę.   

12:17, odwagiszczecin
Link Dodaj komentarz »

 

Rugia

„Wspaniale, że pogoda dopisała. Co prawda na wyspie było wietrznie, wieczorami prawie zimno, ale warto pooddychać pełna piersią na tych wszystkich cyplach i spiczastych półwyspach. Natura i świeże powietrze przez całe pięć dni to przecież istna pigułka zdrowia! Do tego ruch (na pojeździe rower), intensywny -  wymuszany górkami i radosny gdy przy zjazdach wiatr zrywał czapki z głów. Jeszcze napawam się spokojem i ciszą północno-wschodniej części… Co do dyscypliny odżywczej – pofolgowałam sobie, niestety. Bije się w pierś wspominając jedzoną (z apetytem!!) czekoladę i smakowane moje ulubione piwo pszeniczne. Na wadze na razie nie staję – nie chce sobie psuć wspaniałej atmosfery kanikuły. Ale wezmę się w garść, karby, opaszę się pasem i folią i pożegnam kolejny kilogram. „I nie ma w tym nic śmiesznego!” – jak mawia „moja” Harriet z „Prywatnej kliniki”.

Pozdrawiam Olga Adamska

12:14, odwagiszczecin
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 kwietnia 2009

pisanki  

....... bo nasze Święta do wesołych należeć nie będą. Pasmo wyrzeczeń i udręki, jakie czeka nas przy polskim stole świątecznym już przyprawia Michała o gęsią skórę na rozstępach i cellulicie. Natomiast ja znając swoją silną wolę (która robi ze mną co chce), nie narażę się na widoki suto zastawionego św. Stołu.

Postanowiłam puścić się – przed siebie, na nowo zakupionym rowerze, zamieniając widok jedzenia na niskokaloryczne pejzaże Rugii.W tym  tygodniu zostałam oddelegowana przez Michała jako zwiad do gabinetów masażu w Baltica Wellness & Spa. Będąc odpowiedzialną komórka wywiadowczą, opisałam Michałowi w raporcie większość ostrzejszych niespodzianek, które momentami były tak s/m pikantne, że raport będzie można ujawnić tylko wtedy, gdy Gazeta Wyborcza zdecyduje się na załącznik do Wysokich Obcasów „Tylko po 22.00”. (Do rozważenia redakcji :) 

 p.s.   Michał Janicki apeluje: „ Rozpaczliwie szukam grupy wsparcia. Nieważny wiek, płeć, wyznanie, orientacja seksualna i polityczna, jedynym warunkiem jest 150 kg żywej wagi i <, bo tylko w tak mile puszystym towarzystwie będzie mi lżej ... na duszy. 

 jajko gotowane - 1 sztuka (50g) - 75 kcal                                                 

  majonez - 1 łyżka (25g) - 179 kcal  

Smacznego jajka!   

Olga Adamska i Michał Janicki

"Jatrzydziestka" ... znowu nadaje 

Witam serdecznie J

Dziękuję za zamieszczenie wzmianki o moim blogu www.jatrzydziestka.blox.pl  – Chciałabym jednak wprowadzić małe sprostowanie.. Głodowałam 20 dni.. to się zgadza, z wagi spadło 14 kilo a nie 13.. w biodrach - 9 cm J  w udach - 2 cm. Nie odpuszczam i po blisko miesiącu wakacji od odchudzania przechodzę do drugiego etapu walki, który też będę opisywać na blogu.

Trzymam kciuki za Olgę i Michała

Pozdrawiam ,

Alma J

12:06, odwagiszczecin
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 kwietnia 2009

Trwa post i niby nam wszystkim powinno się mniej bezboleśnie zrzucac kolejne zbędne kilogramy. Bo zamiast bułeczki z masłem i szyneczką - suchy chlebek, a jeśli już herbata to koniecznie bez cukru.   Niecodzienną dietę-post zastosował odchudzający się z nami aktor Michał Janicki. 

W tym tygodniu nie było litości. W poniedziałek postanowiłem zaatakować organizm dietą pt. „Chudnij z przeżarcia”. Moja niemłoda już wątroba pracowała 48 godzin bez wytchnienia, a we mnie rosła nadzieja, że dieta cud była testowana na ludziach, a nie w tuczarni SKR- Celbowo. I rzeczywiście trzeciego dnia – olśnienie- to było jak zmartwychwstanie. W środę o godzinie 9.00, nie przeczuwając niczego, starym indiańskim sposobem, zbliżyłem się do półmiska pełnego słodyczy i nagle (!!) wnętrze moje rozdarło przeraźliwe „NIEEE!”

czekoladki - nieeee!

Jakby krzyczała we mnie głęboko skryta szczupła osoba, która chce się wydostać. W tej chwili przechodzący obok mnie Andrzej Poniedzielski spytał „Tylko jedna osoba?” Po czym zaproponował mi awaryjne odsysanie tłuszczu w garderobie 57. Zgodziłem się z zagraniczną uprzejmością.

Andrzej Poniedzielski

Konkluzja.

W czwartek wczesnym popołudniem ( godz. 16), staje na wadze i wiem, że bez pomocy fachowców z Vitalli i  regularnych odwiedzin w Baltica Spa, żadne cud – eksperymenty w moim przypadku nie skutkują. Tłuste buziaki i do przyszłego tygodnia.

Michał Janicki

12:20, odwagiszczecin
Link Komentarze (1) »