Blog relacjonujący akcję Gazety Wyborczej Polacy, Odwagi! Do wspólnego odchudzania poprosiliśmy aktorów szczecińskiego Teatru Polskiego: Olgę Adamską i Michała Janickiego. Poniżej znajdziecie relacje z trudnej drogi do wyśnionej sylwetki. Zapraszam do lektury - Piotr Sikora.
RSS
piątek, 27 marca 2009

Dokładnie miesiąc temu rozpoczęliśmy walkę ze zbędnymi kilogramami w ramach akcji Polacy Odwagi. W tym czasie 7 100 Polaków przeszło na dietę. Jedną z tych osób jest "jatrzydziestka", która tak opisuje swój początek diety.

 "Zdruzgotana, ale też zaciekawiona faktem, zbliżającej się trzydziestki, postanowiłam wprowadzić kilka zmian w życiu.. Radykalnych.. Poza tym..  Gdzieś trzeba wyrzucić z siebie fakt, że przeżyło się trzydzieści lat, a na koncie nie ma uzbieranej fortuny... na regale nie świeci się w słońcu szereg medali olimpijskich, dzieci nie ma, męża nie ma, prawa jazdy nie ma, a do ukończenia studiów pozostały całe trzy semestry..

Czuję, że brnę.. i nie wiem w co.. ale jest gęste i powstrzymuje mnie.. to chyba utarte zachowania, przyzwyczajenia, stare i te średnio nowe trzymają mnie jak muchę w pajęczej sieci.. Pająk niestety jest na urlopie, więc nawet on o mnie zapomniał i gehenna trwa.. Miotanie się.. Od skrajnej radości z faktu, że jednak żyję, po totalną rezygnację z powodu niemożności wykonania jakiegokolwiek ruchu..

Pora coś z tym zrobić. Gdzie są nożyce???? Potrzebuję tlenu. Największy problem to brak systematyczności, brak wiary w siebie i życiowe lenistwo.. Wrodzone i nabyte.. Choć niby dużo robię, ale nic dla siebie tak na prawdę... Czas to zmienić... "

jatrzydziestka

Efekty tej zmiany to 13 kilogramów zrzuconych w ciągu 20 dni i półtora centymetra mniej w biodrach. O walce naszej czytelniczki przeczytać możecie na jej blogu www.jatrzydziestka.blox.pl

Wasze wrażenia z odchudzania przesyłajcie na adres: piotr.sikora@szczecin.agora.pl. Najlepsze nagrodzimy dwuosobowym pobytem weekendowym w  Dworku Tradycja (www.tradycja.net) położonym między Reskiem a Łobzem.  Obie osoby będą mogły pod okiem instruktora uprawiać Nordic Walking.

Piotr Sikora

Zyskana utrata!

Kolejny kilogram spadł, uszedł, nie ma! Dietetyczka ze strony Vitalia pisze, że mój sukces jest na wyciągniecie ręki. Jestem ufna jak dziecko.  Mało jem, dużo piję, ulubione kolorowe drażetki kuszą z salaterki, a ja nie ulegam, napawam się tylko ich widokiem.. Podobno jedzenie słodyczy w nadmiarze obniża odporność..ops.. W ostatnim tygodniu dopadło mnie przeziębienie pod postacią -  catarello (jak mawiała moja profesorka od impostacji głosu z PWST); powodowana lękiem, aby tylko nie zostało zaatakowane gardło, ograniczyłam wysiłek fizyczny do wieczornych spektakli, zaniedbując  bieżnię – moje spacery „do nikąd”, rozkosze w Strefie Wellness , a nawet masaże.

 Zastanawiałam się przez chwile, czy jak tak dalej pójdzie nie będę musiała zwężać kostiumów – zapewniam państwa, że nie byłoby to przyjęte przez panie krawcowe z radością, hi, hi. Ale niestety trzeba zacząć się z tym liczyć – w końcu „sukces mam na wyciągnięcie reki”.

 Michał  - bardzo zajęty pracą nad nowa rolą. Czy traci? Nie wiem, ale na pewno zyskuje nowe wielbicielki -  talentu oczywiście.

Pozdrawiam – czekająca na wiosnę

Olga

10:24, odwagiszczecin
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2009

Dobra wiadomość na sam początek, w ramach akcji Polacy Odwagi! schudliśmy razem 61 870 kilogramów. Wielu zada sobie pytanie czy to dużo w skali kraju. Moim zdaniem bardzo dużo. Dla przykładu podam, że najcięższy czołg II wojny światowej  PzKpfw VI Königstiger zwany potocznie Tygrysem ważył 68 800 kg. Robi wrażenie nieprawdaż?

PzKpfw VI Königstiger

 Olga Adamska i Michał Janicki - aktorzy Teatru Polskiego codziennie trenują pod okiem fachowców by pozbyć się zbędnej tkanki ale okazuje się, że kilogramy zrzucamy także całkowicie przypadkowo o czym napisał mój imiennik - Piotr. 

"W miniony weekend wybrałem się z rodziną, na zaproszenie znajomego, nad morze do jednego z pensjonatów. Miały być spacery, dyskoteka i miłe nicnierobienie w jacuzzi. Przez całą drogę zastanawialiśmy się co dobrego będzie do zjedzenia.  Niestety,  parę godzin po przyjeździe zaczęliśmy we trójkę zrzucać zbędne kilogramy. Dopadł nas tzw. rotawirus. Szczegółów nie będę podawał, ale zamiast posiłków mieliśmy dwudniowy post oraz biegi na czas do łazienki.  Do Szczecina wróciliśmy zrelaksowani i co najważniejsze lżejsi. Rodzina pozbyła się wspólnie 5 kilogramów. Proszę więc o dopisanie ich do ogólnej puli."

Wasze wrażenia z odchudzania możecie przesyłać na adres: piotr.sikora@szczecin.agora.pl. Najlepsze nagrodzimy dwuosobowym pobytem weekendowym w  Dworku Tradycja (www.tradycja.net) położonym między Reskiem a Łobzem.  Obie osoby będą mogły pod okiem instruktora uprawiać Nordic Walking.

Piotr Sikora

Uwaga!!!

 

Nareszcie drgnęła waga! Konia z rzędem temu kto zgadnie pod kim -  pode mną, czy Michałem? Oczywiście dodawać nie musimy, że drgnęła w dół skali. Cóż to za uczucie, radość mieszana z duma i niepewnością -  czy uda się wytrwać. I już projekcja tych spacerów brzegiem morza w skąpym bikini. Oops, chyba się wydało, że chodzi o mnie, a konkretnie o 55dkg (a imię jego 50 i pięć).

I przejdźmy do niego, Misia Janickiego……..! 

Cały Miś
 

 Na wczorajszej próbie do nowego spektaklu, reżyser Ryszard Major spytał Michała co może zaproponować z szerokiej gamy ćwiczeń gimnastycznych (oczywiście poza leżeniem na plecach, które było już zajęte przez kolegów). Padło na stanie na rękach. Ręce Michała zgięły się jak z plasteliny, a ciągnący w górę jego kostki Jacek Piotrowski powiedział:  „Rzeczywiście jest co zrzucać”, parafrazując  nasze hasło „Polacy odwagi” na „Ręce precz od żarcia” – kolego.   

 p.s  środa – DZIEŃ MASAŻU.  Gdy ja byłam poddawana drenażowi limfatycznemu (który nie był mi potrzebny, bo jak się okazuje nigdzie limfa mi się nie zatrzymuje), Michał oddawał się w poczekalni masażowi pychy, który zafundowały mu dwie panie w ręcznikach, będące jak się okazało zapalonymi teatromankami. Kiedy go przyłapałam na  tej nieskromnej rozmowie,  kończył właśnie opowiadać jak powstawało przedstawienie pt. „Kolacja dla głupca”. Panie, które trzymały się za brzuchy z powodu śmiechu, na pewno schudły, a Janicki -  też wydawał się zadowolony.

pogawędki na bieżni
 

 Wiosna za pasem (hi hi  - pas Janickiego 106 cm)! 

 Pozdrawiamy Olga i Michał 

 

 

11:59, odwagiszczecin
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 marca 2009

To już trzeci tydzień akcji Polacy Odwagi! W całej Polsce dołączyło do nas już ponad 5200 osób. Gdyby mógł to ktoś przeliczyć na ilość straconych kilogramów z pewnością stwierdziłby, że Polaków jest już zdecydowanie mniej. Czyli stale zmniejsza się  ilość Polaka w Polaku.

Niestety nie jest to takie proste. O czym na co dzień przekonują się Olga i Michał, którzy wspólnie chcą zrzucić co najmniej 20 kilogramów. Całe szczęście są tacy, którym się udało o czym pisze na naszym blogu szczeciniankawpoznaniu.

"Podziwiam Was, szczególnie Pana, Panie Michale. Trzymam za was mocno kciuki. Sama mam 20 lat i 1,5 roku temu zlikwidowałam całkowicie 12 kg nadwagę :) teraz ważę dokładnie tyle ile chcę. Na początku było trudno, ale człowiek zaskakująco szybko przyzwyczaja się do bycia zdrowym!! Trzymam mocno kciuki. I chyba dzięki wam, zacznę znów biegać wieczorami. :-) "

Przypominam, że  Wasze wrażenia z odchudzania możecie przesyłać na adres: piotr.sikora@szczecin.agora.pl. Najlepsze nagrodzimy dwuosobowym pobytem weekendowym w  Dworku Tradycja (www.tradycja.net) położonym między Reskiem a Łobzem.  Obie osoby będą mogły pod okiem instruktora uprawiać Nordic Walking.

Piotr Sikora

walka nie jest łatwa 

 

Drodzy kibice!

 Niestety nie należą nam się brawa za utratę wagi. To co ociera nam łzy -  to zasłużony (również zdaniem  prasy) aplauz po spektaklach  „Śpiewnika”  Kaczmarka, w reżyserii wielkiego Adama Opatowicza (rozmiar XXL) i zawsze szykownie szczupłego Andrzeja Poniedzielskiego . Nasza waga stała.

   BALTICA Wellness & Spa zafundowało nam masaż shiatsu, w czasie oczekiwania Michał zastanawiał się ile to może mieć to wspólnego z pieskiem shitsu, a ja myślałam cały czas o sushi i liczyłam kalorie (łosoś na ryżu bez soli 52cal, imbir z avocado spowity glonem 12……cal itp., itd. Od stołu oderwała nas urocza masażystka Agnieszka Prądzyńska która przez godzinę ugniatała nasze ciała, zmysłowo oddychając i  tajemniczo sapiąc ładowała nasze wewnętrzne akumulatory energią kosmiczną . 

I proszę Michałowi przestały sztywnieć palce, a mój ból lędźwiowy jak ręką odjął, ręką  pani Agnieszki, naturalnie. Tego samego dnia wylądowaliśmy, Michał w jacuzzi, ja na bieżni. Po 30 min Michał w saunie osmańskiej, ja na bieżni, po 30 min Michał w caldarium, ja na bieżni (obejrzałam dwa odcinki „Klanu”, jeden  „Daleko od noszy” kiedy zaczęła się „Plebania” stwierdziłam, że to ponad moje siły i sturlałam się z bieżni). W szatni natknęłam się na zrelaksowanego Janickiego, pachnącego jałowcem, który próbował zająć mnie teorią o wyższości sauny nad treningiem wysiłkowym. Słuchając w skupieniu „podzielałam jego zdanie z którym się zupełnie nie zgadzam”.

   Kochani apelujemy doceńcie naszą szczerość, przecież mogliśmy skłamać, że zrzuciliśmy po 40 dkg - ale to byłoby kłamstwo. A kłamstwo jest złe,  a akcja „Polacy odwagi” jest bardzo dobra.

 

Olga Adamska i Michał Janicki

12:26, odwagiszczecin
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 marca 2009

Kolejny raz – i uprzedzamy, że nie ostatni - narzucamy się z naszym problemem nadwagi ( w przypadku pacjenta Janickiego to 20kg). Jeśli już o nim mowa, pierwsza zdrada nastąpiła 3 marca o godzinie 23.57, kiedy to mijając lodówkę wyciągnął bezwiednie czekoladę, śmietanę i brzoskwinie w syropie. I zanim się opamiętał wydobywał z szóstki na żującej strzępek złotka po półkilogramowej milce. Dwa dni wyrzeczeń psu... Mimo to, po północy zasypiał spokojnie, powtarzając kluczową kwestię z „Przeminęło z wiatrem” – POMYŚLĘ O TYM JUTRO.

Moja słabość, to zaledwie delikatny flirt z kukułkami. W sobotę ostatniego dnia lutego zjadłam dwie, przy czym pierwszą  „spalałam” w czasie spektaklu pt. „Stacyjka Zdrój”, a drugą pod czas „Tuwima zaczarowanego”. Jednak po pięciu godzinach pracy w  siedmiu różnych perukach, odniosłam dziwne wrażenie, że zmalała mi jedynie głowa. Waga ani drgnie. 

Wszelkie treningi aerobowe, zastępują nam na razie przygotowania do premiery. A swoja drogą, czy wyobrażacie sobie państwo ten głód, który odczuwamy po wieczornej próbie - podskokach, równaniu do linii, różnych drobnych lub zamaszystych krokach, skupianiu się to znów rozpraszaniu, robieniu kupy z grupy, ściskaniu przepony itp. Itd. Wiec ja nie dziwie się wcale, że Michał, którejś nocy pękł – „silna płeć” hi, hi, hi.

na bieżni

Wiadomość z ostatniej chwili. W czasie doświadczalnych badań prowadzonych na nas w SPA Baltica przesympatyczny kardiolog dr Marek Sypień po wysiłkowym EKG zalecił Michałowi codzienny dwu kilometrowy wieczorny spacer. Na pytanie spoconego, zzajanego  Janickiego

- ” Spacerować przed kolacją czy po?” 

- „Zamiast, panie Michale”-  odpowiedział uśmiechnięty pan doktor.

po bieżni

 

Ze mną pan doktor nie żartował. Po zatrzymaniu bieżni,  zerwał ze mnie elektrody i zaproponował mi prysznic. Wszystko z równie miłym uśmiechem.

 

Olga Adamska i Michał Janicki

15:17, odwagiszczecin
Link Komentarze (1) »

Dokładnie tydzień temu rozpoczęliśmy zrzucanie zbędnych kilogramów w ramach akcji Polacy Odwagi. Za nami pierwsze kryzysy i potknięcia. Z raz obranej drogi do idealnej wagi jednak nikt z naszej drużyny nie zrezygnował. Olga Adamska i Michał Janicki - aktorzy Teatru Polskiego nadal pod czujnym okiem trenerów z Baltica Wellness & Spa ćwiczą swe mięśnie i spalają tkankę tłuszczową. Cieszy nas, że do naszej akcji przyłączają się także czytelnicy Gazety, jak na przykład Pani Grażyna Szuba, która tak opisuje swą walkę z nadwagą:

"Wszystkie Cudowne Diety Świata mam już za sobą, chociaż ciągle eksperymentuję. Jest mi tym trudniej, gdyż pracuję "przy jedzeniu", piszę o jedzeniu i tworzę jedzenie. 02 stycznia tego roku zaczęłam ponownie swoje zmagania z wagą. Nie jem po godzinie 18.00,a  od Środy Popielcowej, na 40 dni, wyrzuciłam z jadłospisu mięso i moje ukochane czerwone wino. Boże, dodaj mi sił! Dzisiaj jestem na jogurcie. Jutro będę na głodówce, czyli ciepłe wywary z jarzyn, herbatki ziołowe, woda mineralna z octem jabłkowym- to w celu oczyszczenia organizmu, gdyż moja waga "stoi od dwóch tygodni w miejscu. Do tej chwili mam 10 kg mniej. W moim wypadku jedyną, słuszną drogą okazał się być ruch. Jestem licencjonowanym instruktorem Nordic Walkingu. Polecam tę formę aktywności wszystkim, bez względu na wiek. Jestem przekonana, że tylko ruch w połączeniu z dobrze dobraną dietą, dadzą oczekiwany efekt spadku wagi. Nordic Walking jest bezpiecznym i tanim sportem ! Miło będzie toczyć walkę ze swoją wagą w towarzystwie innych osób."

  Pani Grażyna chce nagrodzić osobę, która najfajniej opisze swą walkę dwuosobowym pobytem weekendowym w Dworku Tradycja (www.tradycja.net) położonym między Reskiem a Łobzem.      Oczywiście będzie to weekend z ćwiczeniami Nordic Walking.                                                                     

Piotr Sikora (piotr.sikora@szczecin.agora.pl)

 

15:08, odwagiszczecin
Link Dodaj komentarz »