Blog relacjonujący akcję Gazety Wyborczej Polacy, Odwagi! Do wspólnego odchudzania poprosiliśmy aktorów szczecińskiego Teatru Polskiego: Olgę Adamską i Michała Janickiego. Poniżej znajdziecie relacje z trudnej drogi do wyśnionej sylwetki. Zapraszam do lektury - Piotr Sikora.
Blog > Komentarze do wpisu

Z pamiętnika od-ważnika

Trwa post i niby nam wszystkim powinno się mniej bezboleśnie zrzucac kolejne zbędne kilogramy. Bo zamiast bułeczki z masłem i szyneczką - suchy chlebek, a jeśli już herbata to koniecznie bez cukru.   Niecodzienną dietę-post zastosował odchudzający się z nami aktor Michał Janicki. 

W tym tygodniu nie było litości. W poniedziałek postanowiłem zaatakować organizm dietą pt. „Chudnij z przeżarcia”. Moja niemłoda już wątroba pracowała 48 godzin bez wytchnienia, a we mnie rosła nadzieja, że dieta cud była testowana na ludziach, a nie w tuczarni SKR- Celbowo. I rzeczywiście trzeciego dnia – olśnienie- to było jak zmartwychwstanie. W środę o godzinie 9.00, nie przeczuwając niczego, starym indiańskim sposobem, zbliżyłem się do półmiska pełnego słodyczy i nagle (!!) wnętrze moje rozdarło przeraźliwe „NIEEE!”

czekoladki - nieeee!

Jakby krzyczała we mnie głęboko skryta szczupła osoba, która chce się wydostać. W tej chwili przechodzący obok mnie Andrzej Poniedzielski spytał „Tylko jedna osoba?” Po czym zaproponował mi awaryjne odsysanie tłuszczu w garderobie 57. Zgodziłem się z zagraniczną uprzejmością.

Andrzej Poniedzielski

Konkluzja.

W czwartek wczesnym popołudniem ( godz. 16), staje na wadze i wiem, że bez pomocy fachowców z Vitalli i  regularnych odwiedzin w Baltica Spa, żadne cud – eksperymenty w moim przypadku nie skutkują. Tłuste buziaki i do przyszłego tygodnia.

Michał Janicki

czwartek, 02 kwietnia 2009, odwagiszczecin

Polecane wpisy

Komentarze
2009/04/04 12:25:35
:D No Panie Michale.. CZADU!! Dzień za dniem kilogramów mniej.. a jeśli nie kilogramów to gramów, ale efekt będzie.. Tak jak nie tyje się dziesięciu kilogramów w tydzień (przynajmniej w normalnych warunkach), tak nie ma co oczekiwać Wielkiego Zrzutu w podobnie zawrotnym tempie. Przyroda potrzebuje czasu i na wzrost i na odchudzanie ;P Sama się o tym nie raz dość boleśnie przekonałam :) W każdym razie.. ja nie odpuszczam.. W planie jeszcze 8 kilo do zrzutu :) Termin do połowy maja.. UDA SIĘ! I Państwu też się uda :) :)